Scarsdale

Fotografia reklamowa szkła i płynów z efektem dymu - Gentleman Jack

30 czerwca 2026 r.

Fotografia szkła i płynów - wszystko jest fizyką

Lubisz fizykę? Ja w szkole za nią nie przepadałem - wolałem matmę. Dzisiaj jednak wzięło mnie na wspominki mocno osadzone właśnie w świecie fizyki. W zasadzie wszystko, co dzieje się wokół nas, i całe nasze życie brutalnie opiera się na jej prawach - każdy dotyk, spojrzenie czy ruch.

Nie czuję się naukowym ekspertem, ale jakiś czas temu zrobiłem zdjęcie, które widzisz poniżej. Nagrałem też wtedy film, w którym obnażam cały swój warsztat z tego planu zdjęciowego. Można go nadal obejrzeć na YouTube. To był mój pierwszy film w życiu, na którym zostałem nagrany, więc stres pamiętam niesamowity - ale nie o tym chciałem opowiedzieć.

Pułapka przezroczystości

Fotografia szkła to wyższa szkoła jazdy. Wymaga zrozumienia prostej prawdy: szkło jest przezroczyste, więc jak właściwie chcesz je uwiecznić na zdjęciu? Kiedy robiisz portret lub lanszaft, powietrze również jest przezroczyste i nie da się go zarejestrować. Przykład z krajobrazem nie jest przypadkowy - w tym przypadku gęstość mas powietrza na dalekich planach staje się widoczna, ale mało kto wie, że ten charakterystyczny, niebieski zafarb na horyzoncie to właśnie efekt rozpraszania światła w atmosferze.

Wracając do szkła - jest przezroczyste, ale „przyjmuje” kolory od wszystkiego, co je otacza lub znajduje się w środku. Ostre światło spowoduje tak zwane bliki, czyli białe, odbite plamy, zwłaszcza przy załamaniach kształtu. Ten efekt to nic innego jak odbicie wiązki światła prosto w matrycę aparatu. Z kolei to, co w szkle pozostaje nieoświetlone, rejestruje się jako głęboka czerń lub jej odcienie.

Wejście płynu i zjawisko refrakcji

Prawdziwa zabawa zaczyna się jednak wtedy, gdy do szkła wlejemy płyn. W tym momencie wchodzi czysta fizyka i zjawisko refrakcji, czyli załamania fali światła na granicy dwóch różnych ośrodków (szkła i płynu). Naczynie momentalnie zamienia się w soczewkę. Dlatego jeśli fotografujesz butelkę lub szklankę z zawartością, cały setup oświetleniowy musisz budować od razu z pełnym naczyniem. W innym wypadku efekt finalny mocno Cię zaskoczy.

Zniecierpliwiony? Zanim jednak zacznie się właściwą walkę ze światłem, należy dokładnie przeanalizować, jaki efekt chce się uzyskać i - co najważniejsze - jak to technicznie zrealizować. Kluczowy jest kształt: walec, kwadrat, a może skomplikowany wielokąt? Każda z tych brył sprawi, że światło ułoży się na powierzchni w zupełnie inny sposób. Jeśli pracujemy z kwadratem, to fotografować na płasko czy może lepiej pod kątem?

Jak okiełznać geometrię walca i stworzyć Rim Light

Moim zdaniem najwdzięczniejsze do uwiecznienia są walce. Jeśli podświetlimy je od tyłu za pomocą np. dużego, białego dyfuzora, szkło stanie się jasne i przejrzyste dla aparatu, ale obraz będzie płaski. Jeśli jednak na tę jasną powierzchnię nakleimy czarny karton - tak, aby zasłonił tło bezpośrednio w kadrze, ale zostawił jasne krawędzie po bokach - zmusimy optykę geometryczną do posłuszeństwa.

Zasłaniając środek źródła światła sprawiamy, że do obiektywu trafiają głównie te promienie, które ugięły się i załamały na obłych krawędziach naczynia. W ten sposób tworzymy genialne oświetlenie konturowe (tzw. rim light). Wnętrze szkła pozostanie ciemne jak tło, ale jego zewnętrzne zarysy rozbłysną czystą bielą. Z kolei gdy ustawimy lampy po bokach, ale wciąż lekko od tyłu, to jasne staną się wewnętrzne obrysy ścianek naczynia.

Rozumiecie, jak wiele możliwości daje samo podświetlenie tej samej bryły? A przecież jeszcze nawet nie zaczęliśmy nadawać jej efektów oszukujących oko, które budują wrażenie trójwymiarowości!

Sekrety dyfuzji i budowanie idealnego gradientu

Gdy zaświecisz stripboxem bezpośrednio na bok butelki, uzyskasz pożądane białe pasy, ale niestety nie będzie to dobrze wyglądać. Pas z ostrymi przejściami sprawi, że oko odbierze produkt jako coś nienaturalnego i płaskiego. Coś po prostu nie będzie pasować - butelka z okrągłym denkiem zamienia się na zdjęciu w płaski, dwuwymiarowy plik. Co w takim razie zrobić? Jak sprawić, aby płaski obraz 2D pokazał prawdziwą przestrzenność?

Odpowiedź jest prosta: jeśli masz do dyspozycji tylko zwykły softbox, umęczysz się i nie zrobisz tego dobrze. Wspominałem już, że szkło jest refleksyjne? Pewnie, że wspominałem - i to warto mocno zakodować. Jeśli chcesz fotografować takie produkty, musisz sprawić, aby to szkło stało się widzialne poprzez kontrolowane, zaplanowane odbicie. Zrobisz to za pomocą materiału dyfuzyjnego. Czy to będzie flaga dyfuzyjna, duży ekran, czy zwykła kalka kreślarska - nie ma znaczenia. Ja na początku wykorzystywałem blendę dyfuzyjną - ma swoje wady, ale jej plusem jest niska cena i fakt, że znajduje się w prawie każdym studiu.

Postaw dyfuzor tuż przy produkcie i zaświeć przez niego softboxem, najlepiej wąskim i płaskim typu strip. Zobaczysz wtedy magię dyfuzji, czyli rozproszenia fal światła na chropowatej powierzchni ekranu. Światło pięknie rozleje się w obu kierunkach. Jego moc na wprost dyfuzora jest najsilniejsza, a uciekając od osi padania, płynnie przechodzi w gradient - intensywność fali świetlnej drastycznie spada.

Praktyka czyni mistrza

Jak to zjawisko wykorzystać w praktyce? Poobserwuj, jak zachowuje się odbicie, gdy zbliżasz i oddalasz softbox do dyfuzora. Ustaw go w taki sposób, aby dotykał jednym bokiem do dyfuzora i skieruj światło tak, aby dosłownie ślizgało się po jego powierzchni. Zobacz, jaki to da efekt.

Kombinowanie z odległościami i kątami między tymi trzema ciałami - softboxem, dyfuzorem i obiektem fotografowania - to nic innego jak praktyczne testowanie praw fizyki w ograniczonej przestrzeni studia. Uważaj tylko na pułapkę spadku kontrastu na samych brzegach obiektu, bo to trzeba bardzo dokładnie kontrolować.

Już to widzisz? Zauważyłeś tę różnicę na swoim produkcie? Koniecznie daj znać, czy ten wpis sprawił, że Twoje fotografie szkła stały się lepsze. A może po prostu jesteś tu z ciekawości i zamiast samodzielnego fotografowania, poszukujesz profesjonalisty, który zrealizuje taką bezkompromisową sesję dla Twojej marki? Jeśli tak - napisz do mnie, okiełznajmy to światło razem.